Forum jest aktualnie zamknięte.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Historia Nowej Nadziei
#1
POLSKA RP HISTORIA

RODZIAŁ 1.  -  PROLOG

Nadszedł XXII wiek a z nim zmiany całego świata. Ale pierw trzeba poznać przeszłość, aby teraźniejsza wydarzenia był jasne.


Jak pokazała nam historia, historia często lubi zataczać koło. Nad Koalicją Europejską, uznawaną przez większość państw za świętość, która przetrwa największe sztormy, zaczęły zbierać się ciemne chmury. Zaczęły się czasy powolnego upadku i anarchii. Ale od początku.

Początkowo Unia Europejska była dumą i chlubą dla krajów, które do niej należały, kraje czerpały z niej zyski, najbiedniejsi byli wspierani a najbogatsi mieli żyzny grunt, na inwestycje. Z czasem, na wskutek zmieniającego się świata, nie trafionych ustaw politycznych i nacisku mniejszości społecznych, Unia zaczęła zmieniać swoje poglądy.
Była coraz bardziej otwarta na emigrantów, wielowyznaniowość i paradoksalnie to, co miało sprawić że przetrwa na lata, sprawiło, że zaczęła pikować w dół. Każdy członek chciał kawałek tego tortu mieć na własność, a z początkowych referendów i prawicowych zasad ustalanych na początkach jej istnienia, pozostał jedynie zmierzch.

Państwa widząc to, w jakim stanie jest unia, zaczęły się od niej odsuwać. Nie wydarzyło się to jednak z dnia na dzień i musiały dotkliwie ucierpieć, poprzez napływ emigrantów, islamu, by zrozumiały, że ten statek z dnia na dzień tonie coraz bardziej i nie będzie dało się tego zatrzymać. Pierwsza wyszła Wielka Brytania - był to pierwszy sygnał dla krajów, że coś z koalicją może być nie tak.

Unia Europejska jednak stała twardo przy swoim i obiecywała jeszcze więcej państwom w swoich kręgach, aby te przy niej zostały. Z czasem, gdy sytuacja była coraz gorsza, byli jeszcze bardziej zdesperowani, żeby tylko utrzymać obecnie panujący ład i porządek.

Unia chciała być dobra dla wszystkich, bez różnicy na wiarę, pochodzenie, poglądy i orientację. I to był jej największy błąd, ponieważ szybko pojawili się ludzie, którzy to wykorzystali i pozorna wolność, zamieniała się w tyranię silniejszych - w  rządy władzy, na wyższych, ważniejszych stanowiskach, którzy pod płaszczem wszechobecnej tolerancji wprowadzali coraz bardziej destrukcyjne dla Unii ustawy.








Z czasem, nastąpił jednak czas, w którym bardziej od religijności, liczyła się pogoń za najnowszymi odkryciami technologicznymi. Ci, którzy tworzyli nowe wynalazki mieli władze i zaczęli dyktować warunki. Kraje, która dotychczas wzbraniały się przez przyjęciem rozwiązań technologii upadały jeszcze bardziej i zostały odsunięte od nowoczesnych państw, które szły z duchem czasu.
Państwa Unii Europejskiej widziały w technologii nową nadzieję, która pozwoli im odżyć mroczne czasy i zbudować w końcu szczęśliwe społeczeństwo.
Przełomowe dla tej sprawy miało być G7, czyli zebranie siedmiu najbogatszych państw unii, mieli oni rozpropagować najnowszą technologię która została niedawno opatentowana przez inżynierów i mechaników z całego świata.
Kraje, które powoli zaczynał trawić islam - który wykorzystał dostęp do pozornej wolności słowa, do tyranii innych - postawiły na technologię, aby jakoś zatuszować problem polityczny i fakt, że już dawno stracili pomysł, jak rozwiązać ich problemy.

Do miast sukcesywnie zaczęły być wprowadzane roboty i nowe technologie.
To jednak nie zażegnało kryzysu, a kosztowna inwestycja w niepewną zmianę, odbiła się jeszcze bardziej na powiększającym się długu państw Unii.
Polska, jako jeden z nielicznych krajów wstrzymała się od przyjęcia zaleceń Unii i wyszła z całej sprawy obronną ręką. Choć nie wzbogaciła się na robotyce, to również nic na niej nie straciła, a przez swoje konserwatywne poglądy, napływ Islamu i religii tak bardzo jej nie zaszkodził, jednak problem polityki nadal mocno jej doskwierał.






ROZDZIAŁ 2.  -  SYTUACJA W EUROPIE
Unia Europejska widząc, że Polska coraz bardziej oddala się od przyjmowanych przez nich zasad i układów, zaczęła stopniowo odsuwać Polskę od siebie. Nie była ona dla nich znaczącym graczem - z czasem zaczęli traktować nas jak szkodników, którzy mogliby podburzyć inne państwa, aniżeli coś wnieść do ich koalicji.
W końcu, co może zmienić tak słabo rozwinięty, bogobojny kraj, jak Polska, w duchu czasu?

Na początku bumu, na nową technologię, którą zachłysnęło się większość państw Europy.

Polska musiała znieść szydercze uwagi - które wytykały jej zacofanie i brak postępowości.

Postęp, w rozumieniu unii oznaczał jednak upadek obyczajów.
Z tego też względu, gdy, początkowo technologia przynosiła korzyści i powierzchownie zakrywała zaistniały problem - Polska została wyrzucona z Koalicji i tak, jak Wielka Brytania, została pozostawiona sama sobie i swojej własnej polityce. Dla nas jednak było to niczym nowy oddech, choć Polakom wcale nie żyło się lepiej - początkowo nawet było trudniej, przez brak udogodnień ze strony Unii, tak z czasem - gdy z boku obserwowaliśmy, co dzieje się z pozostałymi krajami, byliśmy więcej niż wdzięczni jej, że zostaliśmy z niej wyrzuceni.
Nie było to jednak łatwe zadanie - największy nacisk na wyjście polski, z Unii był od strony obywateli, większość polityków nadal działało na szkodę Polski, wielu z nich koalicja chroniła, kryła. Dziś, zostali wystawieni na ocenę swojego własnego państwa, bez możliwości zaciągania pożyczek, z budżetu innych państw.

Zanim inne kraje zorientowały się, jak bardzo jest źle i że początkowo trafiona inwestycja, jeszcze bardziej kopie pod nimi dół - szpony rzeczywistości zaciskały się na gardłach ich obywateli coraz bardziej.







Politycy obiecywali wiele państwom w Unii, może nawet aż za wiele. Technologia zaczynała wymykać się spod kontroli, w miastach panowała anarchia, ludzie widząc to, że ich państwa nie mają żadnego pomysłu na to, aby im pomóc, zaczynali brać sprawy w swoje ręce. Za przykładem Polski, podczas wielkiego strajku kobiet, w 2020 roku, w którym zebrał się cały kraj by ogłosić swój sprzeciw - inne państwa również zaczęły swoją wojnę z systemem.

Początkowo marsze były pokojowe, ludzie wychodzili z transparentami na ulice, by pokazać, że sprzeciwiają się nowej technologii. Chcieli uświadomić politykom, że wcale nie prowadzi ich ona w dobrą stronę i ten rozwój trzeba zatrzymać, zanim będzie za późno.
Politycy jednak byli głusi na ich wołania, a ci, którzy rzeczywiście chcieli coś zmienić, byli zastraszeni lub przekupieni przez wspólny porządek Unii, pod pretekstem wyrzucenia z koalicji. Kraje panicznie obawiały się kryzysu i tego że zostaną same, więc mimo, że nie wszystkim taki ustrój się podobał - pozostawali cicho i pokornie wykonywali zalecenia władców europy.
Politycy starali się przekonać ludzi, że tak będzie lepiej, że Unia ma plan i w końcu technologia pomoże im uporać się z problemami.
Polska stała się wrogiem publicznym dla Unii, jednak wielu ludzi respektowało i podziwiało ją za odwagę.

Technologia nie służyła ludziom, tak jak powinna, biednych nie było na nią stać, bogatym nie była potrzebna, została wykorzystywana przez islam do tyranii i jeszcze głębszego ataku na Europę. Ludzie byli coraz bardziej bezradni, a politycy zaczynali gubić się w swoich własnych obietnicach i planach.








Z czasem zrobiło się tak źle, że ludzie stracili wiarę w rządy i zaczynali brać odpowiedzialność za  swoje życie, w swojej własne ręce. Nie liczyła się dla nich polityka, która nie raz już ich okłamała, liczyło się zdrowie bliskich i rodzin - w końcu ludzie zrozumieli, że jeżeli nie oni, to nikt im nie pomoże.
Zbliżały się wybory na prezydentów, w wielu krajach. Marsze ucichły, ludzie zmobilizowali się by wybrać lepszą władzę, która udźwignie to brzemię i wyciągnie ich z kryzysu.

I choć w większości krajów wybrano nowych przedstawicieli - to wcale nie było lepiej, partie okazywały się bezradne i rozkładały ręce, w kwestii kryzysu. Coraz bardziej odsuwały się od religii i szły w multikulturowość, tłumacząc to szacunkiem dla każdej żywej istoty.
W państwach, za sprawą islamu zaczęły ginąć pierwsze osoby. Na ulicach dochodziło do krwawych rozrób. Roboty, które miał pomagać ludziom, zaczęły stawać przeciwko nim.

To było za dużo. Na ulicę wyszli ludzie, protestowali 10 dni. Protesty z dnia na dzień zaogniały się jeszcze bardziej,  a rozżalenie obywateli, z czasem zamieniło się w wściekłość.
Ludzie uznali, że jeśli nie odbiorą władzy do własnego życia poprzez wybory, to zrobią to siłą. Pod protesty podpięło się wiele organizacji, głoszących swoje postulaty, oraz wielu bojówkarzy, którzy kompletnie wypaczyli pierwotny sens tych protestów.
W krajach zaczęła panować anarchia  całkowita. Ludzie po raz pierwszy, nie rozeszli się do domów - ponieważ wielu z nich je po prostu straciło.
Ulice stawały w ogniu, sklepy były niszczone, ludzie w szale i nieufności do systemu władzy, wynosili produkty ze sklepów, telewizory, samochody. Rozwinęło się to do takiego stopniu, że tak naprawdę nie dało się już tego zatrzymać.
Politycy przekonywali ludzi, że ten spór da się jeszcze zażegnać, jednak było już za późno - ponieważ ludzie nie wierzyli w żadne słowo z ich ust. W krajach zaczęła się wojna domowa, ludzie nie walczyli już jedynie z islamem, ale i z rządem i samymi sobą. Lewica chcąca bronić postulatów Unii, starła się z Konserwatywną Prawicą i zaczęła się wojna.

Kiedy było już naprawdę źle, kraje Unii postanowiły że rozwiążą problem militarnie. Policja, która początkowo miała zażegnać bunty - została zamienione na wojsko, które zaczęło strzelać do ludzi.
Dopiero to pomogło rozgonić ludzi z ulic i choć na chwilę utrzymać względny spokój.







ROZDZIAŁ 3.  -  ZMIANY W POLSCE
Sytuacja w Polsce, po wyjściu z unii nadal była niepewna. Politycy naciskali na szybki powrót, nie widzieli przyszłości w drodze, którą obrali ich obywatele. Polacy jednak dużo wcześniej niż inne kraje, przejechali się na swojej własnej polityce - z tego też względu, dużo ważniejszy stawał się ruch społeczny, aniżeli nakazy wyznawane przez kupionych polityków. Z czasem zaczęło kształtować się w kraju coś, na wzór niezależnej partii politycznej, w której, na treść ustaw wprowadzanych do kraju - nie będzie miał wyłączności sejm i senat, a opinia ludzi w kraju.

Ludziom udało się przegłosować śmiałą inicjatywę - a fałszywość polityków została szybko obnażona w momencie, gdy Unia zaczęła się rozpadać. Społeczeństwo naciskało na więzienie dla polityków, albo dymisje z kraju. W obecnym ustroju politycznym, na obecnych zasadach było to jednak niemożliwe, a Polacy coraz bardziej domagali się zmian i sprawiedliwości.

Z tego też względu, na nadchodzących wyborach, Polacy jednomyślnie wybrali pozarządową koalicje obywatelską, która będzie liczyć się ze zdaniem całego państwa, aniżeli postulatów jednej partii. Ruch ten nazwano "Nową Nadzieją" ponieważ miał odbudować struktury państwa i odbudować to, co przez lata politycy zdołali zepsuć w państwie.
Po przejęciu władzy przez ludzi, telewizja, rządzona przez stare partie demonizowała ruch społeczny, porównując go do anarchii, która zawładnęła Unią Europejską. Była to jednak zagrywka i krzyk bezradności partii, które były odsuwane od władzy.
Wciąż mieli telewizje, ale ludzie już im przestawali ufać.
Fałsz i zgorzknienie starych rządów przybrało taki rozmiar, że Polacy zaczęli decydować się na łamanie anten i wyrzucanie telewizorów i odbiorników ze swoich domów.

Siła telewizji, która w krajach Unii wiodła prym, narzucając obywatelom swoją ideologię, w Polsce drastycznie zmalała. Ludzie dowiadywali się informacji z niezależnych programów, od wolnych twórców.

To, który z nich był szanowany, a który nie - zależało już od ludzi, ponieważ to oni faworyzowali twórców, których oglądali. Lewicowe platformy pozostały w opozycji do Polski i blokowały transmisje, które głosiły niewygodną prawdę - z tego też względu założyliśmy swoje własne portale, których głównym imperatywem była wolność słowa, z uszanowaniem poglądów innych stron.
Twórców portali rozliczali obywatele. Paradoksalnie, gdyby nie katastrofalna sytuacja polityczna w Polsce, zostalibyśmy w unii i upadli jak inne kraje, które nie zdążyły wziąć sprawy w swojej ręce, kiedy ich politycy mamili ich nowymi ustawami.
My tą gorzką tabletkę przełknęliśmy jako jedni z pierwszych, więc daliśmy radę to znieść.
Polska, która przez większość krajów Unii była wyśmiewana, teraz - po przejęciu władzy przez obywateli, zaczęła wzrastać i osiągać jeszcze więcej, niż przewidywali.
Fakt, że utrzymaliśmy konserwatywne poglądy, pozwoliło nam uniknąć ciemnych czasów, jakie spotkały unię. Polska zaczęła rozwijać technologię na swoich warunkach, przy wsparciu niezależnych krajów i z czasem wyprzedziła każdy kraj unii, pod względem rozwoju i technologii.
 Jednak zacznijmy od początku.
Przełomowym momentem w Polsce był ruch obywatelski "Nowa Nadzieja".
W rządach zaczęła następować nieodwracalna zmiana, a sam naród po latach indoktrynacji zrozumiał, że pora długo oczekiwanych reform kraju właśnie nastała.
Nie daliśmy się już mamić tym, co próbowali nam wmówić, tym w co chcieli - abyśmy uwierzyli. Droga była już tylko jedna - wszyscy politycy, którzy postanowili dbać o dobro kraju rozwiązali swoje partie i zaczęli działać dla ludzi.

Z pozostałych partii nie nie zostało, ludzie wpłynęli na konstytucje i rozwiązali kwestie wyborów, aby sytuacji przejęcia władzy przez nieodpowiednią osobę lub rząd, nigdy się już nie powtórzyła. Nie znaczy to jednak że Polska pozostała bez prawa. Prawo państwa ustaliliśmy, w ogólnokrajowym referendum, w którym wszystkie grupy społeczne wypowiedziały się na tematy wiązane z krajem, polityką i stroną, w jaką powinien zmierzać kraj.
Wszyscy, niemal jednomyślnie zadecydowali że Polska ma teraz czas na to, aby się rozwinąć, jednak chcemy tego dokonać bez wsparcia innych krajów, tak abyśmy od teraz, do samego końca pozostali niezależni i suwerenni.
Imigranci dalej napływali i szkodzili Polakom, my byliśmy jednak dla nich już bardziej surowi,od czasu wycofania Unijnych nakazów, więc na jakiś czas zamknęliśmy granicę, aby wszystko ucichło.
Kościoły z terenu kraju nie zniknęły, ponieważ polska stała się tolerancyjna dla wyznań, jednak postawiła wyraźną granicę między kościołem a państwem. Każdy mógł więc wyznawać to co chciał, bez prześladowań, jeżeli tylko nie wpływało to negatywnie na cały organizm - tak jak islam w Europie

Politycy nadal chcieli obalić partię, jednak była ona broniona przez ludzi.
Sama została wybrana i przeforsowana siłą - gdyby rząd nie przystał na warunki ludzi, skończyłoby się to wojną. Jednak obywatele nie walczyliby już między sobą, a z obecnym ustrojem.

Mieliśmy już swoich nowych przywódców, wybranych niezależnie spośród osób, którym zależało na dobru państwa i to oni dzisiaj nas reprezentowali.








ROZDZIAŁ 4. - REFORMA PAŃSTWA
Ruch doszedł do władzy i była na świeczniku całego państwa, w razie - gdyby oszukali ludzi, zostaliby potraktowani tak samo, a może i nawet gorzej, od zwykłych polityków, więc nic by ludzie nie stracili.

"Nowa Nadzieja" miała zająć się całkowitą reformą i naprawieniem kraju.
Pierwszymi krokami było oczywiście odsunięcie polityków od władzy i pozbawienie telewizji jakiejkolwiek mocy przekazu i wpływaniu na ludzi.
Obywatele chcieli aby rządu partii były czyste i nieskalane żadną zewnętrzną ideologią.

Po odebraniu władzy politykom, część z nich poszła siedzieć, część uciekła jak szczury, rozpływając się w cieniu. Państwo przejęło majątki które sobie zgromadzili i przelali je z powrotem do narodowego skarbu państwa, skąd zostały zabrane.

Kolejnym krokiem było zajęcie się gruntowną zmianą ustaw, w kwestii finansów i podatków. Wspieraliśmy lokalnych przedsiębiorców a pieniądze generowane w Polsce, cały czas z nami zostawały, rozwijając krajowe marki i firmy, które bez większego problemu mogły działać na  terenie naszego kraju, nawet bez konieczności wspomaganiem się innymi państwami.
Kolejne w kolejne było sądownictwo, przestępcy otrzymali odpowiednią karę do swoich czynów, a niewinni ludzie, zostali ułaskawieni.
Z każdą ustawą coraz łatwiej żyło się w Polsce i przy ustalaniu każdej z nich, zbierał
się cały kraj który wspólnie debatował co zmienić - aby było jeszcze lepiej.
Nie było więc żadnych tajnych ustaw, które nie byłyby znane obywatelom. Całe krajowe prawo było łatwo dostępne i tłumaczone w szkołach, aby każdy miał większą wiedzę o kraju.
Ludzie zaczęli interesować się Polską na nowo, wzrastała świadomość wśród społeczeństwa, które straciło łatwą drogę informacji, w postaci telewizji, ale zyskali otwarty umysł. Nowa Nadzieja to byli ludzie, nie ustrój. Udało się w Polsce zrealizować to, czego nie udało się zrobić w żadnym innym kraju.

Dlatego Polska gospodarka, wcześniej uniżona i zaniedbana teraz zaczęła rozwijać się w ekspresowym tempie, pod każdym możliwym względem.
Odbudowaliśmy służbę zdrowia, krajowe wojsko, edukacja została zreformowana
i w efekcie Polacy zarabiali jeszcze więcej i więcej.
Nie trzeba było długo czekać, aby obywatele z emigracji zaczęli do nas wracać. To ich chcieliśmy do nas ściągnąć - że ludzi z krajów arabskich, którzy uciekali przed wojną.
Nasi ludzie wrócili do nas a granice Polski jeszcze bardziej się poszerzyły. Odzyskaliśmy stare ziemie a ludność kraju, wraz z Polakami, którzy z utęsknieniem przez pokolenia czekali na powrót - wzrosła do 50 milionów.  Staliśmy się bijącym sercem Europy, ale pozostaliśmy nieufni dla ludzi z zewnątrz, i pozostawiliśmy otwarte granice tylko dla Polaków i osób, które szczerze chciały pracować i rozwijać nasz kraj. Dla innych nie było tu miejsca.










Polska stawała się coraz bardziej hermetycznym miejscem, aby odciąć się od zgnilizny która pozostawała po unii. Inni ludzie panicznie chcieli dołączyć do nas i być częścią nas, jednak my  twardo pozostaliśmy przy swoim.

Kolejnym krokiem było przejmowanie wszystkich zagranicznych firm i tych, należących do obcych spółek i kapitałów. Liczba prywatnych przedsiębiorstw zmniejszyła się o połowę.

Polacy zaczęli masowo zakładać nowe miejsca pracy,  aby wypełnić luki, które zostały po starych firmach.

Dzięki reformom aktualnego rządu było to możliwe i bylibyśmy w stanie zapewnić godne życie wszystkim osobom, żyjącym na terenie naszego kraju - jeżeli te tylko chciały pracować.

Bezrobocie krajowe zmniejszyło się praktycznie do zera, osobami z nałogami zajęły się zakłady psychologiczne. Ludzie otrzymali nowe domy, mieszkania. Postawiliśmy na większą resocjalizację więźniów, korupcja drastycznie spadała, ponieważ wszystkie spółki i aktywności państwa były jawne. W momencie pojawienia się szkodnika, bardzo łatwo było go więc wyrwać z korzeniami.

Polska skorzystała z faktu, że są bogaci w złoża węgla - dlatego zaczęliśmy wykorzystywać to na własną korzyść i inwestować w kopalnie i górników. Dzięki rozwijającym się państwowym zakładom technologicznym, praca górnicza była jednak dużo bezpieczniejsza i przede wszystkim szybsza, dlatego dużo bardziej efektywnie z tego minerału korzystaliśmy.
Dzięki filtrom i nowoczesnym kominom pozbyliśmy się smogu na ulicy, zainwestowaliśmy w naturalne leki odcinając się od zagranicznej farmakologii trującej obywateli - i statystyczna długość życia w naszym kraju wzrastała.
Wzrastał handel z innymi krajami, aby zwiększać nasz kapitał. Nasze towary były bardziej jakościowe i pieczołowicie przygotowywane, dlatego obrót z innymi krajami, import i eksport był bardzo rozwinięty i dochodowy.
Polska w kilka lat, po przejęciu rządów przez ruch obywatelski, z jednego z najbiedniejszych krajów europejskich, stawała się najbogatszym, w czasie, gdy inne kraje trawiła bieda bunty, a służba zdrowia podupadała.

Odkuliśmy się również z technologią, którą kilka lat wcześniej odrzuciliśmy - tym samym wychodząc z Unii - i rozwinęliśmy własny przemysł technologiczny, czyniący z nas jeden, z najbardziej rozwiniętych technologicznie i najnowocześniejszych krajów, na świecie pomimo, że doszliśmy do tego zacznie później niż inni.

Byliśmy sercem Europy, jednak pozostawaliśmy zamknięci na innych.
Roboty zaczęły przejmować lwią część ciężkiej pracy, wykonywaną wcześniej przez ludzi, co sprawiło że obywatele polski mogli pracować za godne pieniądze, jednocześnie nie narażając aż tak swojego życia - przez co stres związany z pracą i zarobkami zmalał wśród ludzi. Pieniędzy mieliśmy aż nadto, i w dodatku pozostawały cały czas w Polsce, więc nasi  obywatele nie musieli się już obawiać że nie będą mieć za co przeżyć, do kolejnej wypłaty.
Nie skupialiśmy się już jedynie na przetrwaniu, więc dużo więcej ludzi zaczęło iść w naukę, pisarstwo, rozwój pasji artystycznych - i kultura naszego kraju zaczęła odżywać.

Wieści o zamożnej Polsce szybko obiegły cały świat, i niemalże wszyscy Polacy którzy tylko mogli wrócili do naszej ziemi  -  co więcej, państwo samo inwestowało w  ściąganie do kraju rodaków, ponieważ dobrze wiedzieliśmy, co to znaczy być na wygnaniu, przez lata destrukcyjnej polityki.

Wiele Polaków było wysoko wykształconych lub chętnych do pracy, dlatego jeszcze bardziej wzmocnili i rozwinęli struktury naszego państwa.
Polacy, żyjąc w dobrobycie mogli skupić się na tym, na czym chcieli od samego początku, czyli na niezależnych badaniach nad zaawansowaną technologią, którą wprowadzimy do naszego kraju.









ROZDZIAŁ 4. - POCZĄTEK SZTUCZNEJ INTELIGENCJI
Po długiej i intensywnej pracy wiele wysoko wykształconych osób narodziła się nowa dziedzina w szerokiej kulturze, jaką była robotyka. Oznaczało to mniej więcej tyle, że
wraz z nią większość Polaków zostanie odciążona od ręcznej pracy, a w fabrykach w 90% prace ręczne przejmą roboty. Polska jest na tyle wysoko rozwiniętym krajem, że może to sobie pozwolić, w czasach kiedy w innych krajach jeszcze przemysł robotów się rozwija.

Powstały również pierwsze roboty, sterowane przez człowieka, przez sieci neuronowe,
część z nich potrafiła również myśleć po części samodzielnie, jednak
były to nadal pierwsze prototypy na etapie testowania i ludzie nie byli jeszcze do końca
przekonani do sztucznej inteligencji. Uważali, że jeżeli wymknie się spod kontroli, będzie mogła zagrozić zwykłym obywatelom, wprowadzając anarchię w państwie.

Naukowcy po przetestowaniu prototypów pierwszych robotów, rozpoczęli aktywny etap produkcyjny. Roboty były używane na początku w dużych fabrykach, halach produkcyjnych - z czasem pojawiły się również w sklepach, marketach, aż trafiły na użytek obywateli w przystępnych cenach. To nie zmniejszyło zapału naukowców i mechaników, zapały sprawdzały swoją rolę, nie zawierały tylu awarii co te - wykonane na szybko, aby zażegnać kryzys w Europie, więc okazywały się niezawodne, dla potrzeb ludzi.

Robotyka w jako jednym z nielicznych krajów na świecie przyjęła się tak dobrze i znalazła swoje zastosowanie w przeróżnych etapach życia i grupach społecznych. Polska stawała się coraz mniej podzielonym krajem, ponieważ każdy teraz miał łatwy dostęp do technologii.







Z czasem naukowcy rozwinęli jeszcze bardziej robotyczną mechanikę na tyle, że byli w stanie zapoczątkować nową gałąź - którą nazwali Kodem SI, na bazie sztucznej inteligencji.

Początki nowej generacji robotów były różne, w momencie, w którym nauka wszczepiała robotom kod, otwierający im umysł i pozwalający myśleć samodzielnie, niektóre maszyny zaczęły niszczyć wszystko dookoła siebie. Innym zawieszał się system, jeszcze niektóre trzeba było całkiem wyłączyć aby nie stanowiły zagrożenia.. Naukowcy i inżynierowie się jednak nie poddali i Kod w końcu przyjął się do jednego z oprogramowań. Tak powstał pierwszy, interaktywny robot.

Potrafił on porozumiewać się z ludźmi i uczyć się nowych rzeczy o świecie, potrafił malować, myśleć kreatywnie, ponad to, co miał zapisane w oprogramowaniu. Robotyka była już na tyle rozwinięta, że nie potrzeba było ludziom kolejnych maszyn produkcyjnych, ludzkość.. chciała mieć rzeczywisty kontakt z robotami.
Z biegiem lad Kod SI pozwalał tworzyć z robotów uzdolnionych malarzy, wirtuozów i kucharzy. Nadal nie dopuszczono robotów do granicy prawa, w obawie przed buntem i wykorzystaniem ich przez złe siły, jednak ludzkość ufała tej technologii już na tyle, że roboty zaczęły wyręczać ludzi w domach, wspierać starsze osoby, oraz zajmować się dziećmi.

Ceny robotów z inteligentnym wszczepem nie były już tak drogie jak na początku, więc z czasem cyborgi stały się częścią masowej kultury.
Nadal te roboty pozostawały bardzo masywne i nieporęczne, ze względu na złożoność ludzkiej anatomii.
Część inteligentnych robotów służyła państwu w obronie.

Rząd ukrywa informacje o wycieku danych przez lata i będzie to robił tak długo, aż nie będzie zmuszony wypowiedzieć jawnej wojny cyber-istotą.







Z czasem naukowcy rozwinęli mechanikę robotów do takiego stopnia, że byli w stanie zapoczątkować nową gałąź w rozwoju - którą nazwali Kodem SI, na bazie wynalezionej, przełomowej sztucznej inteligencji do robotów i maszyn.
Początki nowej generacji robotów był różne, w momencie, w którym nauka wszczepiła robotom kod, otwierający im umysł i pozwoliła myśleć samodzielnie, niektóre maszyny zaczęły niszczyć wszystko dookoła siebie.

Innym maszynom zaczynał wieszać się system, jeszcze inne trzeba było od razu dezaktywować, ze względu na wysokie poziom zagrożenia. Naukowcy i inżynierowie jednak się nie poddawali i uparcie dążyli do stworzenia idealnej inteligencji, która będzie posłuszna ludziom.
W końcu, po wielu miesiącach badań i pracy, Kod SI przyjął się do jednego z oprogramować. Tak powstał pierwszy, w pełni interaktywny robot.
Potrafił on porozumiewać się z ludźmi, uczyć się nowych rzeczy o świecie, malować, myśleć kreatywnie poza ramy systemu, na którym był zbudowany. Ideą naukowców i robotyków było stworzenia czegoś, na wzór nas samych, co sprawi - że ludzie w pełni skupią się na szczęśliwym życiu, a roboty zajmą się pracowaniem dla nas.

Robotyka była już na tyle rozwinięta, że nie potrzeba było ludziom kolejnych maszyn produkcyjnych, ponieważ ludzie.. chcieli posiadać rzeczywisty kontakt z robotami.
Z biegiem lat Kod SI pozwalał tworzyć z robotów uzdolnionych malarzy, wirtuozów,
perfekcyjnych chirurgów i kucharzy. Nadal nie dopuszczono robotów do granicy prawa, w obawie przed buntem i wykorzystaniem ich inteligencji przez nieodpowiednie osoby.









Zła zakorzenionego w ludziach nie da się przecież zniszczyć całkowicie, zawsze będą ludzie, którzy będą chcieli mieć władzę dla siebie, a nowe możliwości jak nic wcześniej, to właśnie pozwalały.

Ludzie jednak mogli zaufać technologii na tyle, że roboty zaczęły wspierać osoby starsze, integrować się z ludźmi - przez co stały się częścią masowej kultury - nie tylko w polsce, ale również w innych, wysoko rozwiniętych krajach.

Nadal jednak spora ilość tych robotów pozostawała dosyć masywna i nieporęczna, ze względu na złożoność ludzkiej anatomii. Część inteligentnych robotów zastępowała żołnierzy, ze względu na humanitaryzm i dbałość ludzi do planety.







ROZDZIAŁ 5. - PAŃSTWA ZACHODNIEJ EUROPY
Unia siłą rzeczy musiała ogłosić kapitulacje, po tym, jak kraje zaczął trawić kryzys. Coraz więcej krajów z niej uciekało, aby uratować to, co z nich pozostało. Po rozpadzie Unii, kraje te znacznie zbiedniały.

Polskę jako jedyną to ominęło, ponieważ opuściła tonący statek już na samym początku, jeszcze w czasach, kiedy inne kraje ślepo podążały za nią, wierząc w nieomylność jej rządów.

Kraje od tamtego momentu popadały w epidemie i wojny domowe, ponieważ nie były w stanie poradzić sobie z sytuacją, która ich zastała.

Część krajów chciała ratować się, wyciągając ręce w stronę polski, ale my pozostaliśmy zimni dla nich, broniąc swojej suwerenności i swoich interesów. Wiedzieliśmy, że mogłoby  to zaszkodzić porządkowi naszego kraju.

Ludzie z krajów dawnej koalicji Unii Europejskiej zaczęli uciekać z krajów, ze względu na niski poziom życia i osiedlali inne części świata, zostawiając marniejące państwa na pastę losu.

Zniszczona i pozostawione samym sobie kraje nie respektowały już żadnych zasad, z więzień zaczęli uciekać złodzieje i bandyci. Policja i wojsko było na porządku dziennym, ale i oni zaczęli tracić wiarę w to, że państwa da się jeszcze odratować, więc również buntowali się przeciwko elektoracie władzy.
Politycy pouciekali z krajów widząc, że nie są w stanie już nad niczym zapanować..
Osoby, które zostały stworzyły kasty i siłą zaczęły przejmować władzę w miastach, wprowadzając tam własny porządek - to uniemożliwiło naprawę systemu państwa.
Ludzie targnęli do Polski, by zasmakować lepszego życia i odciąć się od wszechogarniającego syfu, jako że była to jedyna ostoja, w czasie szaleństwa, w Europie.
Udawało się to jednak jedynie tym, którzy emigrowali w dobrych zamiarach i chcieli pracować w Polsce, lub byli rodakami.

Służba graniczna była jednak bezwzględna i nie dopuszczała
do kraju osób chorych, aby nie stwarzać zagrożenia. Nauczeni błędami historii,
chcieliśmy zadbać przede wszystkim o dobro większości, nie myśleliśmy już tylko o
empatycznym podejściu do odmiennych kultur.
Głównym filarem kraju stało się zdrowe i szczęśliwe społeczeństwo, wolne od chorób, wojen i nienawiści która zawładnęła światem. Chcieliśmy przede wszystkim ochronić ludzi przed tymi, którzy przybywali tu, by wprowadzać swój własny porządek.

Nie dzieliliśmy ludzi już poglądami - Polska stała się krajem w którym można było wyznawać to co się chciało, jednak nie mogło to wpływać na struktury społeczne.
Jeżeli jakaś religia była bojowo nastawiona, doprowadzała do prześladowań, uprzedzeń - zostawała likwidowania lub zmieniana.

Część wykształconych Polaków cały czas wyjeżdżała za granicę polski, aby edukować nowe osoby i propagować technologie, które rozwijaliśmy, byli naszymi ambasadorami, ale zawsze wracali na swoją ziemię.

Kraje takie jak USA  i Japonia cały czas starały się pomagać biedniejszych i upadającym krajom, wysyłając do nich paczki żywnościowe, lekarzy, którzy zajmowali się rannymi i wzmacniali upadające państwa. Jednak naprawić całkiem to, co zostało zniszczone, byłoby wręcz niemożliwe.
Sytuacja Polski w Europie
Ze względu na rozwijającą się pozytywnie sytuacje w Polsce, współczynnik samobójstw i depresji spadł drastycznie, niemalże do zera, choć poza granicami Polski wyglądało to wręcz całkowicie odwrotnie.
Ludzie przestawali się martwić o swój byt, skupili się na celebrowaniu życia i życia pełną piersią.

W obecnych czasach każda osoba, niezależnie od swojego wieku, wykształcenia czy miejsca urodzenia może zgłębić wiedzę, z dowolnej, wybranej przez siebie dziedziny nauki, jeżeli tylko jest ku temu zdeterminowana.
Wszyscy ludzie zaczęli być dla siebie równi i zaczęliśmy traktować samych siebie z należnym szacunkiem, jeżeli tylko nie łamiemy prawa i nie krzywdzimy innych osób.
Sama technologia idzie do przodu w jeszcze szybszym tempie, naukowcy odkrywają kolejne tajniki sztucznej inteligencji, a roboty z roku na rok coraz bardziej przypominają ludzi.

Społeczeństwo nie jest już tak negatywnie nastawione do robotów i zaczyna ufać im coraz bardziej. Roboty są dopuszczane do coraz większej liczby dziedzin społecznych i żyją z ludźmi za pan brat.
Z czasem technologia doszła do takiego momentu, że zwyczajne roboty zostały wymienione na androidy - czyli sztuczną inteligencją, posiadającą korpus i sieci neuronowe, zbliżające je kształtem i umysłem, do człowieka, wielu aspektach nawet go przewyższają - a przede wszystkim, śmierć robota nie jest dla nas taka bolesna. I łatwiej nam jest usprawiedliwić wyłączenie, nawet kilku tysięcy robotów, aniżeli zabójstwo choćby jednej osoby.
Obywatele Polski przyzwyczaili się do wszelakich robotów oraz technologii, która zaczęła ich otaczać. Dzięki androidom udało się zażegnać ubóstwo w ostatnich krajach w Polsce i wprowadzić robotykę niemal do każdego zakątka w kraju. Wieżowce wzrastały, ulice zostały wyremontowane, a auta zaczęły być napędzane elektrycznie.

Ludzie ufali sztucznej inteligencji do takiego stopnia,  że pozwolili - aby ta sterowała autami, autobusami, pociągami, aż w końcu samolotami. W razie jakiejkolwiek usterki inteligencji, ludzie mogli przejąć kontrolę nad tym co się dzieje i zabrać robotom władze, dlatego też czuliśmy się bezpieczni.

Poziom Polski był więc na bardzo wysokim poziomie, a każdy obywatel mógł żyć dokładnie tak jak chce, w cyber-Polsce, która nie zna żadnych ograniczeń.
Firmy założone kilka, kilkanaście lat temu zaczynały procentować i nie musieliśmy mieć na terenie kraju żadnych zagranicznych korporacji. Byliśmy samowystarczalni i rozwinięci technologicznie.
Polska z czasem zaczęła być otwarta coraz bardziej do innych sfer.
Napływali do nas różni ludzie,  którzy obcowali z technologią.
Wiele osób chciało wykorzystać dobrotliwość państwa - z tego też względu
musieliśmy zaostrzyć zasady karania ludzi.

Chcieliśmy uniknąć więzień , gdyż uważaliśmy że ludzie nie zasługują na trzymanie ich w klatach - i nie wpłynie to na nic dobrego - dlatego nauczyliśmy roboty rozpoznawać, kto popełnił przestępstwa a kto jest bez winy.

Zapisywały to w państwowym rejestrze policyjnym, dzięki temu ulice miast wciąż pozostawały bezpieczne. Aby w miastach nie było rozrób, wydaliśmy setki milionów złotych, na cyber-policje, która tuszowała wszystkie przewinienia dziejące się na ulicach.










Ludzie się zgodzili na to, ponieważ chcieli skupić się na szczęśliwym życiu, bez kontaktu z przestępczością. Czujność Polaków ucichła, gdyż byli otoczeni luksusem i dobrem z każdej strony. Granic państwa strzegły roboty i policja, które dbały o to
aby nikt i nic nie zepsuł i nie skaził tego idealnego obrazu świata, chcieliśmy
skupiać się już wyłącznie na rozwoju.
ROZDZIAŁ 6 - PROBLEM Z NADLUDŹMI
Po upadku Unii ludzie zaczęli myśleć, że to koniec ich problemów. Jednak w momencie, w którym pojawiła się zaawansowana technologia, Policja zaczęła bardzo dokładnie badać zabójstwa, które pojawiały się na terytoriach zniszczonych państw. Okazało się, że wśród obywateli żyją nadludzie, którzy zaczęli panoszyć się i pomagali w rozwoju Faweli, środowisk przestępczych. Również w Polsce zaczęły pojawiać się niewyjaśnione morderstwa, co zaniepokoiło nasz rząd.

Prezydent wybrany przez koalicje społeczną zaczął dyskutować z szefami wydziałów policji, o całej sytuacji z nadludźmi. Po długich i burzliwych naradach uznali, że muszą postawić kres tym stworzeniom. Zostały podjęte kroki, do stworzenia niezależnej, tajnej organizacji "Zmierzch" która zajmie się likwidacją problemu od razu po tym, jak ten tylko zdąży się narodzić.  Będzie miała ona do dyspozycji wszelaką technologię, która będzie jej potrzebna, do pojmania i zlikwidowania kłopotu z nadludźmi.

Część istot miało zostać zabranych również do laboratoriów aby dokładnie je zbadać
i zrozumieć lepiej ich naturę. Żołnierze organizacji nazywani byli "Cieniami" gdyż są wyspecjalizowanymi żołnierzami, którzy poruszają się w cieniu, nie zakłócając porządku i szczęśliwego życia obywateli.
Zajmują się brudną robotą i neutralizują niebezpieczeństwa, aby Polski przemysł i technologia, mogły się bez większego problemu rozwijać, z dnia na dzień.







Pierwsze oddziały "Cieni" wyruszyły - długo nie trzeba było czekać na efekty pracy specjalnych oddziałów, gdyż po paru dniach - naukowcy posiedli już żywe egzemplarze nadludzi - w tym wilkołaki i wampiry. Wśród nich znalazły się również inne tajemnicze istoty, które zostały poddane badaniom. Wiele niebezpiecznych nadludzi zginęło z rąk Cieni na miejscu - w czasie, kiedy wyruszali z misją neutralizacji upadłych, niebezpiecznych terytoriów, w państwach unii, w których wiodły prym.

Ci, którzy pozostali na wolności, zaczęli się więc idealnie maskować, nauczyli się
używać technologii, którą Polska promowała na cały świat, część również zdobywała nielegalnie - mając wtyki w rządach, wśród naukowców i inżynierów.
Wiele lepiej rozwiniętych wampirów i wilkołaków więc nie dało się odróżnić od zwykłego człowieka. Przed przemianą, w ogóle nie różnili się wyglądem, ponieważ skrywali swoją fizyczną postać, w ludzkiej formie.
Większość nadludzi zaczęła rozwijać tereny miast wokoło Polski, tworząc podziemne miasta i osiedlali się tam, aby przetrwać ubój. Część z nich rywalizowało ze sobą o terytoria, oraz lepsze kryjówki, dla członków swoich rodzin.
Jak wiadomo z oficjalnych danych, najliczniejszymi grupami tych istot są wilkołaki i wampiry.

Z bardziej tajnych danych może wynikać, że są również inne, niezidentyfikowane rasy nadludzi, o których wiadomo dużo mniej, ponieważ potrafią się dobrze maskować a ich stosunki z ludźmi są neutralne, więc nie ma potrzeby aby rozgramiać ich siłą, aby bronić ludzi i siebie, ukazując przy tym swoje nie-ludzie usposobienie.
Polska stanęła przed ciężkimi czasami, w których musieli nie tylko rozwijać technologie,
co również oczyszczać sąsiednie miasta - ponieważ napływało z nich coraz więcej nie ludzi.








Robotyka i żołnierze androidów jednak pomogły nam w utrzymaniu porządku, w państwie. W przeciwnym razie, po napływie tak sporej liczby nowych istot, o nieznanych zamiarach i poglądach - pokój w Polsce mógłby być zawieszony pod znakiem zapytania.

Tolerujemy nie-ludzi, ale nadal nie mamy pewności czy możemy traktować ich na równi z nami samymi. Do robotów również musieliśmy przekonywać się jakąś ilość czasu,
jednak te - z własnej woli nie zamierzały nam zrobić krzywdy. Tego konfliktu może nie udać nam się zażegnać tak szybko, jak przypuszczaliśmy.








ROZDZIAŁ 7 -  TERAŹNIEJSZOŚĆ
Jesteśmy w miejscu, gdzie polska po ogromnej pracy wielu ludzi, stała się mocarstwem która ponownie obiegła świat, ze swoją dawną świetnościom.
Zaczęliśmy przejmować ziemie niczyje na terytoriach Europy i neutralizować niebezpieczeństwo, które tam było.

W Polsce rodziło się coraz więcej obywateli, ze względu na dobrą sytuacje ekonomiczną, więc musieliśmy przygotować dla nich nowe miejsce.
Oczyszczenie państw stało się jednak sporym wyzwaniem, przez nadludzi, którzy tam żyli.

Minął czas polowania i tropienia nadludzi i zawarliśmy z nimi pakt o nieagresji - oddaliśmy im kilka miast, ale nie mogą pod żadnym pozorem wpływać na zdrowe społeczeństwo kraju.

Tak powstała polska strefa podziemna. Wkrótce potem przejęliśmy część europejskich krajów i Polacy zaczęli rozwijać swoje działalności na szerszą skalę w wielu miejscach.
Nadal jednak policja i rząd trzyma rękę na pulsie i rozwija oddziały "Cienia" na wypadek, gdyby nadludzie znowu postanowili się zbuntować i spróbowali zaszkodzić obywatelom.

Z biegiem lat nadludzie dostosowali się do normalnych prac, które wykonywali zwykli obywateli, stali się bardziej ludzcy, społeczni - dołączyli do naukowców, do robotyki i różnych dziedzin kulturowych.

Wśród nich nadal pozostała ta część, która nie chciała się asymilować z ludźmi i dziko broniła swojej wieloletniej kultury - dla nich pozostały podziemne miasta, w których prowadzą swoje wewnętrzne życie.

Państwa włączone w koalicje Polską V Rzeczpospolitej, są na co dzień chronione przez policje i wszelki objaw buntu lub szkodliwości społecznej, jest szybko neutralizowany.







Polska stała się największym mocarstwem na świecie, pod względem technologicznym i ekonomicznym - staliśmy się sercem świata, ściągając na siebie uwagę wszystkich innych państw.

Jednak dziś utrzymać pokój, w takiej formie jest bardzo trudno
dlatego wiele niewygodnych faktów jest tuszowanych, aby nie niepokoić ludzi.

Nadludzie okazali się zbyt złożonym organizmem, aby dało się ich pozbyć - dlatego
stali się częścią kultury, choć ludzie dopiero teraz zdają sobie sprawę o ich istnieniu i lepiej ich poznają. Wiele ludzi pozostaje wobec nich nieufnych, część negatywnie nastawionych, a jeszcze inni chcieliby - aby byli traktowani na równi z ludźmi, tak samo - jak zażegnaliśmy kwestię rasizmu, wśród ludzi, religii i orientacji seksualnych.

Konflikty nadal istnieją, wilkołaki i wampiry dalej pozostają w otwartym konflikcie
pomiędzy sobą, ale w miastach prawa panuje spokój. Zobaczymy na jak długo..













Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości