• 0 Vote(s) - 0 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


OB - Wersja angielska
#1
Dla Stacha i Micka.

Nie musi być dosłownie, słowo w słowo,  ważne żeby była mniej więcej ta sama długość i przekaz.

Teksty dla Stacha:

To religijna organizacja poświęcona zwalczaniu nieumarłych. Są oni głównym wrogiem opuszczonych. Wielu rycerzy Srebrnej Dłoni pozostało w Lordaeron z wielu powodów, od
przegapienia okazji do ucieczki, po poczucie obowiązku oczyszczenia ojczyzny z nieumarłych. Po zniszczeniu Lordaeron na ich oczach, oraz z wiedzą, że Arthas ich

zdradził, niektórzy rycerze oszaleli. Polują oni na nieumarłych w Lordaeron z przerażającą gorliwością. Ci rycerze nigdy nie przyznają, że kroczą tą samą mroczną ścieżką, która zaprowadziła Arthasa do zguby, lecz nieliczni dalej kierują się trzema cnotami. Ci, którzy sprzeciwią się swym przywódcom są postrzegani jako sympatycy nieumarłych i zostają

zgładzeni. Wielu służy Szkarłatnej Krucjacie ze strachu, gdyż sprzeciw oznacza natychmiastową śmierć.

Wiem synu, że to przeczytasz. Kto inny zainteresowałby się tym co spisał starzec, w dodatku rolnik. Pewnie wszyscy pomyślą, że to księga rachunkowa. No cóż, jeśli to czytasz synu, to wiedz, że za mostem na opuszczonej farmie zakopałem pierścień. Podobno magiczny, ale kto by w to wierzył. Na pewno jest wartościowy.

Weź go, mnie już się na nic nie przyda. Czuję że kostucha puka do mych drzwi…

Lowerth - pół-efl pochodzący z miasta Arden. Nie jest tajemnicą, że ów pół-elf wychował się w slumsach i jak większość osób zamieszkujących ów region miasta, nagminnie łamał prawo. Gdy zrobiło się dla niego zbyt niebezpiecznie opuścił miasto. W kilka lat stał się najbardziej poszukiwanym łotrzykiem w całym

Lordaeronie. Rozesłano za nim list gończy po całym królestwie, jednak nikt nie był w stanie go dopaść. Gdy nadeszły czasy plagi, Lowerth wraz ze swoją wierną grupą rabusi schował się w Srebrnym Lesie, gdzie napadał na kupców, podróżujących głównym traktem. Gdy Arthas zabił swojego ojca  oddając królestwo na pastwę

nieumarłych, Lowerth przyłączył się do Garitosa. Gdy przywódca przymierza dogadał się z Mroczną Panią, Lowerth opuścił przymierze z zamiarem zabicia Varimathrasa. Zasadzka na upiora nie powiodła się. Lowert został ranny, a jego ludzie zginęli.

Lowertha znalazł i ocalił Godryk, czyniąc go członkiem Szkarłatnej Krucjaty...

Ogłasza się wszem i wobec, że pół-elf Lowerth, z miasta Arden, dopuścił się licznych brutalnych morderstw i napadów. Za jego ujęcie przysługuje sowita nagroda, zaś połowę zapłaty dostanie ten, kto dostarczy jego głowę.

Zalewamy mlekiem i…

Chędożeni nieumarli. Gówno warte są te przepisy w dzisiejszy czasach. Ale na wszelki wypadek je wyrwałem, bo widzisz drogi czytelniku, jadę na południe. Do Stormwind. Tam mogą mi się przydać.

Nie jestem pewien czy dam radę się tam dostać, więc zabrałem tylko niezbędne rzeczy. A zbędne…

Zbędne zakopałem, za kamiennym łukiem. Może tobie się przydadzą, drogi czytelniku. Jak ich nie opchniesz to przynajmniej przywal nimi w ghula…

Bądź pozdrowiony przyjacielu. Zostaliśmy zmuszeni, aby uciec z naszego domu. Gdy czytasz te słowa, jesteśmy w drodze do Kalimdoru. Jeżeli potrzebowałbyś pomocy, aby przedrzeć się przez armie nieumarłych to na północ stąd, koło tego domu z kamienia,

pod płotem zakopaliśmy uzbrojenie. Mam głęboką nadzieję, że wkrótce się spotkamy…
Robert

Tylko dzień drogi dzieli mnie od spotkania z Searinoxem. Podobno jego serce może tchnąć ogień w stal broni. Nie mogę doczekać się tego spotkania.

Widziałem bestię. Jej ogromne skrzydła zasłaniają niemalże całe niebo. Dziś stanę z nią do walki. Jeżeli kiedyś, ktoś znajdzie mój dziennik kończący się na tym wpisie, oznacza to, że przegrałem walkę.

Skrytka numer jeden:
Ukryta w południowej części miasta, za jedyną farmą kukurydzy w mieście. Stan ukrytej kwoty - 500 złotych monet.

Nie udało mi się zbadać niższych poziomów tego kompleksu, jednak moje poszukiwania okazały się owocne. Na jednym z poziomów znalazłem grobowiec, a w nim miecz, dość stary i

stępiały, ale wyczuwam drzemiący w nim potencjał. Stara magia drzemie w tym ostrzu. Muszę się tylko dowiedzieć, jak obudzić tę moc.

Ostrze należy do rasy, która stworzyła ten kompleks. Inskrypcja mówi, że ostrze można naładować energią z serca smoka. Tylko serce Kościanego Smoka jest w stanie zachować swoje

właściwości po śmierci smoka. Wydaje się że twórcy ostrza czcili te bestie. Muszę przeszukać kolejne poziomy...

Ostrze ukryłem i zabezpieczyłem wejście do niego zaklęciem - Hasło pozwalające przełamać zaklęcie brzmi QWERTY. Muszę się spieszyć, wyczuwam mroczne siły. Obserwują mnie...

Teskty dla Micka:

Na plaży spotkałem piękna kobietę - Astrit. Chce udać się ze mną na wyspę. Dość interesująca propozycja, chyba się skuszę.

Muszę wypożyczyć od kogoś statek, by udać się na pobliską wysepkę z Astrit.

Hej! Przystojniaku…

Kto? Ja? Panienka do mnie mówi?

Tak, do ciebie przystojniaku. Nie chciałbyś wybrać się z damą na pewną wyspę.

No chętnie, ale jest wojna, powinienem w tym czasie robić co innego.

A Ratowanie damy? Przecież tu jest niebezpiecznie, a na wyspie nikogo nie ma. Będę tam bezpieczna. Tylko ty i ja. Rozumiesz?

Postaram się znaleźć jakiś statek. Niczego nie obiecuję. Bywaj.

Udało mi się odzyskać twój rodowy pierścień. Proszę oto on.

Doskonale. Dziękuje, łódź jest twoja.

Jesteśmy na miejscu Astrit. Statek zacumowany, nikt nas tu nie będzie szukał. Zostaliśmy we dwoje. Tylko ty i ja.

Astrit! Zmyłaś makijaż?

Haha! Nareszcie Cię mam. Zabić go!

Witaj. Potrzebowałbym wypożyczyć twoją łódź. Dosłownie na kilka chwil. Oczywiście zapłacę.

Dobra, ale przyniesiesz mi mój rodowy pierścień. Gdy przenosiliśmy się na plaże starliśmy się z nieumarłymi i gdzieś zapodziałem mój pierścień. Podobno jakiś wielki szkielet go ma. Ubij to ścierwo i przynieś mi mój pierścień, a wypożyczę Ci łódź.

Gdzie ta twoja kobitka?

Została, okazało się że do siebie nie pasujemy. Bywaj.

Przyniosę pierścień rodowy strażnikowi łodzi.

Zatłukę Astrit

W kanałach spotkałem nekromantę, który poprosił mnie o pomoc. W zamian oferuje nagrodę. Jest tylko jeden mały problem. Abym otrzymał moją cześć muszę pozbyć się strażnika - Beholdera.

Przygotuję się i pokonam beholdera.

Jak mniemam jesteś gotowy. To powodzenia.

Możesz zabrać co Ci się podoba. Tamte buty wyglądają obiecująco. Przyjdź do mnie jak będziesz gotowy, teleportuję Cię do kanałów.

Z podziemi zabrałem niezwykły miecz i serce kościanego smoka. Jeśli uda mi się doprowadzić to ostrze do dawnej świetności, będę posiadał potężna broń do walki z wrogiem.

Pogadam z szamanem orków, może on mi pomoże z ostrzem.

Poczekam aż ostrze będzie gotowe.

Sprawdzę czy ostrze jest gotowe.

Potrzebuje waszej pomocy. Chce ożywić to ostrze mocą serca smoka. Jesteście w stanie pomóc mi?

Jako, że jest nam na rękę porażka Opuszczonych to pomogę Ci pól-elfie. Daj mi zerknąć na ten miecz i serce.

Oto serce i miecz.

Nadzwyczajny! Jak udało Ci się zdobyć ten miecz?

To długa historia... To jak podołacie?

Trochę to zajmie ale jestem pewien, że się nam uda. Przyjdź później.

Bywajcie.

Jak tam, broń gotowa?

Proszę oto twoje ostrze łotrzyku, a teraz zostaw nas w spokoju. Mamy własne sprawy na głowie.
"Zobaczmy. Nikt mnie nie widzi. Wszystko będzie ujawnione. Cała sala, szuka ciała"
Reply }}}
Podziękowanie od:
#2
Teksty dla Stacha:

Drether, raport.

Nasze oddziały spacyfikowały Opuszczonych u podnóża gór. Nasza jazda zepchnęła nieumarłych nad jezioro. Bitwa powinna się już skończyć. To koniec nieumarłych.

Jeszcze nie wygraliśmy wojny, Drether. Udaj się nad jezioro i sprawdź, jak wygląda sytuacja. Z tego co mówisz, konnica powinna otoczyć wroga wokół jeziora i odciąć mu drogę ucieczki.

Jedyna droga ucieczki wiedzie tędy. Osobiście zadbam, by nic się nie prześliznęło.

Ruszaj Drether. Rozkaż piechocie ruszyć w stronę Dalaranu. Ty udasz się z nimi, a ja poprowadzę konnicę. U podnóża czeka na ciebie eskorta. Powodzenia Drether.

Bywaj, generale.

Panowie. Ruszamy nad jezioro. Uważajcie, nieumarli mogą próbować ucieczki w naszym kierunku. Żaden trup ma się nie ostać. W drogę!

Widzicie to? Co jest? To nasze wojsko... To, to niemożliwe...

Jeśli to piechota, to gdzie do diabła jest nasza ciężka jazda?

Tam! Patrzcie!

Kurwa... Co jest! Gdzie trupy!

Wwww nogi!

Dokąd to tchórze! Wracać mi tu, to rozkaz... Kurwa, niech ich szlag jasny trafi. Dezerterzy!

Muszę się dowiedzieć, co tu się stało, ale najpierw zawiadomię Godryka, że nasi polegli w niewyjaśnionych okolicznościach...

Lowerth? To, niemożliwe... Poległeś w Ardenie. Widziałem to na własne oczy…

Lowerth, jest martwy. Tak samo jak i ty! Giń!
"Zobaczmy. Nikt mnie nie widzi. Wszystko będzie ujawnione. Cała sala, szuka ciała"
Reply }}}
Podziękowanie od:
#3
Wrzucajcie tutaj przetłumaczone. W kolejnych postach:

Tłumaczenie nr 1 od Stacha

It is religious organization that fights the undead. Scarlet Crusade is the main foe of the Forsaken. Many knights of the Silver Hand remained in Lordaeron due to various reasons, some did not manage to retreat south, others felt the duty to cleanse their kingdoms from the undead and some of them went mad after Arthas betrayed them and destroyed Lordaeron. The knights are hunting down the undead with astonishing haste. Those knights will never admit that they follow the same path that doomed Arthas. Only a few still follow the Three Virtues. Those who will not obey their superiors are seen as allies of the undead and being killed. The Scarlet Crusade is driven by fear. If you will not join them you will soon meet your death. 

I’m sure you’ll read this, my son. Who else would be interested in an old farmer’s scribble. I bet everyone would think that this is just another tax book. Well, if you read this my son, I have hidden a ring in the ground, behind the abandoned farm just after the bridge. Apparently It’s enhanced but who would believe in that nonsense. I’m sure it’s valuable. 

Take it, I find no use of it. I feel Death itself coming for me soon…

Lowerth – half-elf born in Arden, was raised in city’s ghetto and was well known to the city’s militia. He left Arden few years later and shortly after he became the most wanted rogue in the whole of Lordaeron. The kingdom set up a bounty price for his head yet no one ever managed to capture him. When the Plague took these lands, Lowerth, along with a group of bandits moved to Silver Forest setting an ambushes for the troubled merchants. When Arthas killed his father leaving the kingdom under the rule of undead, Lowerth joined Garithos troops. That did not last for long as Lowerth left Garithos when he allied himself with the Dark Lady. Lowerth decided to take matter in his own hands and attempted to assassinate Varimathras. Yet, the ambush was a failure. Lowerth’s men died and he barely managed to get away critically injured.

Lowerth has been later found by Godric who saved his life and offered him to join the Scarlet Crusade…

Hear, hear! The half-elf named Lowerth from Arden has committed a vast number of crimes including theft and murder. There is a bounty for his head.

Now add milk and…

Bloody undead. Those recipes are worth shit these days! You see, my dear reader, I am heading south to Stormwind where I could make some use of my culinary skills. 

Hopefully I’ll be able to make it there. I took all the important kit with me, the rest…

The rest lies deep underground behind the stone arch. Maybe you will find some use of it, dear reader. If you won’t sell it at least bash some bloody ghoul’s head with it!

Greetings, friend. We were forced to leave our home. If you read this, we probably on our way to Kalimdor. If you need help getting through the army of the undead, head north from here. We buried some armour by the fence, next to the stone hut. We hope we’ll meet someday…

Robert

Searinox is only a day ahead. They say his hearth has the ability to enhance blade with fire. I can’t wait to see him. 

I saw the beast. Its giant wings were literally covering the sky. Today I shall confront him. If your read my journal that means I probably failed.

Box number 1:

Hidden in the southern part of town, behind the corn farm. Goods – 500 gold coins.

I did not manage to research the lower parts of  this ruins, yet I found something interesting so far. In one of the floor levels I have found a tomb and inside of it – a sword, quite old actually, but I can feel something powerful about it. I just have to find out how to activate it.

The blade belongs to the race that created this place. The inscription states that the blade can be recharged with the dragon’s heart. Only an undead dragon’s heart can keep its power after the dragon itself dies. I believe that the makers of this sword worship those beasts. I have to check the other floor levels…

I’ve hidden the blade with the illusion spell – the word that deactivates it is QWERTY. I need to hurry, I feel some dark powers near me. I’m being watched…

Tłumaczenie nr 2 od Stacha

Drether, report.

Our troops managed to break Forsaken defences by the mountains. Our cavalry pushed them back to the river. The battle should be finished by now. This is the end of the undead.

We did not win the war yet, Drether. Go there and double check this. From what you are saying I gather that the cavalry should surround the enemy lanes and cut their way out.

The only way out leads this way. I will make sure that nothing will get through.

Go Drether. Once you’re done, gather your footmen and move towards Dalaran, I will join you with the cavalry. There is an escort waiting for you at the bottom of the valley. Good luck Drether.

Farewell, general.

Gentlemen, we are going by the river. Watch out. The undead might try to sneak through this way. Make sure none of these undead get out of here alive. Let’s go!

Are you seeing this? What the… This is our army…That’s impossible…

If those are our footmen, then where the hell is our heavy cavalry?

There! Look!

Fuck… What the bloody hell! Where are the corpses?!

Rrrrun!

Where are you going? Cowards! Come back here, that’s an order!... Fuck, bloody deserters!

I need to find out what’s happened here, but first I have to inform Godric about our missing troops…

Lowerth? That’s impossible… you died in Arden. I saw it with my own eyes…

Lowerth, is dead. And so are you! Die!
"Zobaczmy. Nikt mnie nie widzi. Wszystko będzie ujawnione. Cała sala, szuka ciała"
Reply }}}
Podziękowanie od:
#4
Teksty dla Stacha: 

Lady Sylvanas toczy wojnę z Królem Liszem w skutej lodem krainie Northrend.

Władze w Lordaeronie nad Opuszczonymi przejął upiorny władca Varimathras. 

Narasta konflikt między Szkarłatną Krucjatą, a Opuszczonymi.

Opuszczeni za wszelką cenę próbują dopaść dowódcę krucjaty.

Podejrzewa się, że w szeregach krucjaty jest zdrajca.

Rozpoczęła się wyniszczająca wojna o Lordaeron. 

Witaj Lowerth. Widzę, że już doszedłeś do siebie. W takim razie, chodź za mną. Porozmawiamy na zewnątrz.

Mocno oberwałeś podczas ostatniej akcji. Nie wiem po co rzuciłeś się w pojedynkę na tego Ogra. Słyszałem też, że nie pamiętasz ostatnich dwóch dni. Także pytaj, co chcesz wiedzieć?

Chciałem zabić Ogra?

Jak sytuacja na froncie?

Jest coś do roboty?

No Ogra. Zszedł z gór, i niszczył nam pola uprawne. Mieliśmy na niego w kilku pójść, ale ty wolałeś sam go załatwić. No i dostałeś z maczugi po głowie. Ledwo Cię odratowaliśmy.

Na froncie… Wyjątkowo spokojnie coś ostatnio. Nie wiadomo, może to cisza przed burzą.

Do roboty? Widzę, że Ci już lepiej. No dobra. Po drugiej stronie rzeki nekromanci rozbili obóz. Są za blisko nas, więc trzeba się ich pozbyć. Myślę, że to zadanie jest w sam raz dla Ciebie…

Ale zanim wyruszysz weź trochę sprzętu z naszej zbrojowni. Zbrojownia to ten drugi domek. Wróć do mnie jak już będziesz gotowy. Zaznaczę Ci na mapie, gdzie są nekromanci.

Jak już mówiłem nieumarli znajdują się po drugiej stronie rzeki. Zaznaczę Ci dokładnie. Udaj się tam i rozwiąż problem. Weź te miksturę leczniczą, bo nie mam zamiaru Cię znowu ratować z opałów.

Możesz już uznać ich za martwych. Jak skończę z nimi złoże raport. Bywaj!

To miejsce… To tu stoczyłem walkę z Varimathra'sem. Chciałem zemścić się za śmierć Garithos'a. To był błąd. Nie byłem przygotowany do walki z Upiornym Władcą. Ale gdy następnym razem nadarzy się okazja… Zabije go!

Melduje wykonanie zadania.

Tym razem widzę, że jesteś cały i zdrowy. Dobra robota. A właśnie, Godryk chce Cię widzieć…

Godryk, tutaj? Gdzie jest?

W domu. Mi jedynie przekazał, że mamy zwijać obóz. Opuszczamy Srebrny Las. A ty się lepiej pośpiesz, bo Godryk mówił, że to pilne. 

Teksty dla Micka: 

Wzywałeś mnie panie?

Lowerth, nasza misja w Srebrnym Lesie dobiegła końca. Myślę, że Opuszczeni już wiedzą, gdzie znajduje się nasza kryjówka. Podejrzewam, że mamy w szeregach Krucjaty zdrajcę i to właśnie będzie twoja kolejna misja.

Chce byś udał się do Ardenu, to jedyne miasto, w którym posiadamy tak liczne oddziały, to nasz ostatni bastion. Jak miasto upadnie… Przegramy wojnę. Dostarczysz ten list tamtejszemu dowódcy i wspomożesz jego ludzi w walce o miasto.

Nie mów nikomu, że powiedziałem Ci o zdrajcy, nie chce siać paniki w naszych szeregach. Masz po cichu działać, odnaleźć sukinsyna i wbić mu ostrze prosto w serce! 

Wyruszę niezwłocznie.

Musisz obejść miasto. Najlepiej się do niego dostać od południa. Powodzenia Lowerth. Nie zawiedź mnie…

Bywaj.

Tłumaczenie (Sprwadź Stachu)

You wanted to meet with me, my lord?

Lowerth, our mission in silverpine forest is over. I think that, Forsakens already know about our hideout. I think there is traitor among Crusade ranks, and that will be your next mission.

I want you to go to Arden, thats only city in which we have that many forces, thats our last stand. If city fall… we will lose the war. You will deliver this mail to their Commander, and you will help his peoples in their fight for city.

Dont tell anyone, that i have told you about traitor, i don't want panic among our ranks. That must be quiet work, find that son of a bitch, and stab him right in the heart!

I will leave at once.


You must go around city. Best way to get inside will be from south. Good luck Lowerth. Dont fail me…

Farewell
"Zobaczmy. Nikt mnie nie widzi. Wszystko będzie ujawnione. Cała sala, szuka ciała"
Reply }}}
Podziękowanie od:
#5
Lady Sylvanas is leading her troops in the iced lands of Northrend against the Lich King.
Varimathras has taken charge of the Forsaken in Lordaeron.
The conflict between the Scarlet Crusade and the Forsaken grows.
The Forsaken are doing their best to seize the leader of the Scarlet Crusade.
It is believed that there is a traitor within the Crusade.
The war for the lands of the dying Lordaeron has started already.
Welcome Lowerth. I see you're getting well. Come with me. Let's talk outside.
You received a hell of a blow on your last battle. Why did you think fighting that massive Ogre by yourself would be a good idea? I've been told you can't remember last two days because of that. Let me remind you what you need to know?
I wanted to kill an Ogre?
What's our situation at the battlefront?
Anything needs doing?
Yes, an Ogre. He came from the mountains and destroyed all of our crops. We were supposed to face him together but you decided to face him all by yourself. One hit by his mace and you ended up unconscious. We barely managed to save you.
The battlefront is surprisingly very calm these past few hours. It's the silence before the storm, I say.
Hmm... I can see you are getting better, very well. I might have something for you, Lowerth. A group of Necromancers have set a camp on the other side of the river. They are way to close to our post and have to be dealt with. I believe this mission will be just right for you.
But before you'll go, I highly recommend you to supply yourself in our armory. It's that second house. Come back to me when you'll be ready. I'll pinpoint those Necromancers on your map.
As I was saying, the Necromancers set up their camp on the other side of the river, here. Now go there and deal with them. Take this healing potion as I have enough saving your petty arse.
Consider them dead. I will be back soon.
This place... I fought here with Varimathras. I wanted to take revenge on him for killing Garithos. That was a grave mistake. I wasn't prepared to fight the Dread Lord. But when the time will come... I'll kill him!
Mission accomplished.
I can see that this time you are alive and well. Well done. By the way, Godric wants to see you.
Godric? Here? Where can I find him?
In that house, there. He ordered me to gather our soldiers and head to Silverpine Forest. You better hurry, Lowerth. Godric said it's urgent.


Co do drugiego tłumaczenia:

You wanted to see me, my lord?

Lowerth, our mission in Silverpine Forest is over. I believe that the Forsaken already know about our hideout. I think there is traitor among Crusade ranks and that will be your next mission.

I want you to go to Arden, that's the only city in which we have enough forces, Arden is our last stand, Lowerth. If the city will fall… we will lose the war. You will deliver this letter to the Commander in Arden and you will aid him in their fight for the city.

Don't tell anyone that I have told you about my speculations regarding this traitor, i don't want to spread panic among our ranks. That must be quiet job, find that son of a bitch and stab him right in that treacherous heart! 

I will leave at once.

You must go around the city. Best way to get inside is from south. Good luck Lowerth. I'm counting on you…

Farewell

@EDIT

Skonczylem tlumaczenie drugiej polowy Shadow Oczko
Reply }}}
Podziękowanie od:
#6
Teksty dla Stacha:

Wzywałeś mnie panie?

Lowerth, nasza misja w Srebrnym Lesie dobiegła końca. Myślę, że Opuszczeni już wiedzą, gdzie znajduje się nasza kryjówka. Podejrzewam, że mamy w szeregach Krucjaty zdrajcę i to właśnie będzie twoja kolejna misja.

Chce byś udał się do Ardenu, to jedyne miasto, w którym posiadamy tak liczne oddziały, to nasz ostatni bastion. Jak miasto upadnie… Przegramy wojnę. Dostarczysz ten list tamtejszemu dowódcy i wspomożesz jego ludzi w walce o miasto.

Nie mów nikomu, że powiedziałem Ci o zdrajcy, nie chce siać paniki w naszych szeregach. Masz po cichu działać, odnaleźć sukinsyna i wbić mu ostrze prosto w serce!

Wyruszę niezwłocznie.

Musisz obejść miasto. Najlepiej się do niego dostać od południa. Powodzenia Lowerth. Nie zawiedź mnie…

Bywaj.

Nekromanci

Po drugiej stronie rzeki znajduje się obóz nekromantów. Założyli obóz zbyt blisko pozycji krucjaty. Moje zadanie jest proste - udam się tam i rozwiąże ten problem.

Zabije nekromantów po drugiej stronie rzeki.

NOWY WPIS DO DZIENNIKA: NEKROMAŃCI

W S K A Z Ó W K A :
Podejdź do drzwi i wciśnij ESC aby wyjść lub wejść do budynku!

Podczas dialogu może wystąpić opcja wyboru odpowiedzi. Aby zmieniać odpowiedzi naciśnij szczałkę w górę, albo w dół. Jeśli jesteś pewien swojej odpowiedzi naciśnij szczałkę w prawo.

W tabeli informacje, znajdziesz najważniejsze informacje odnoście bohatera. Takie, jak ilość posiadanych mikstur leczenia, czy aktualny poziom bohatera.

Teksty dla kolegi z FB

Panie, pomóżcie!

Co się stało?

Nazywam się Eryk panie. Zostałem napadnięty przez ogra. Cudem uszedłem z życiem, ale podczas ucieczki zgubiłem moją sakiewkę. Panie, to cały mój dobytek. Ja nic oprócz tej garści złota nie mam.

Dokąd udał się ogr?

Przykro mi, ale nie mogę Ci pomóc. Bywaj.

Zmieniłem zdanie. To gdzie ten ogr?

Bywaj.

Napadł mnie na moście. A potem chyba uciekł w stronę lasu. Za ten dom, co to jest po drugiej stronie mostu.

Zaczekaj tu na mnie. Już ja się rozprawię z tą bestią.

Odzyskałem twoją sakiewkę Eryku. Proszę oto ona.

Dzięki Ci panie. Proszę weź trochę pieniędzy. Nic innego nie mam.

Nie trzeba. Zabicie tego ogra, to sama przyjemność. Bywaj w zdrowiu Eryku.
"Zobaczmy. Nikt mnie nie widzi. Wszystko będzie ujawnione. Cała sala, szuka ciała"
Reply }}}
Podziękowanie od:
#7
You called, sir?

Yes, Lowerth. Our mission in the Silverpine Forest has come to an end. I fear that our location is already known to the Forsaken by now. I believe we have a traitor in our ranks. This will be your new mission, Lowerth.

Head to Arden, the city where we still have some significant amount of soldiers. It's our last stand. If the city falls we will loose the war. Here, take this letter to their leader and help him defend the city.

Remember, don't tell anyone of our suspicions regarding the traitor. I don't want to cause panic in our ranks. Just do your thing, find this sun of a bitch and stab him right in the heart!

Yes, sir. I'll be on my way then.

You will have to go around the city. Best way to get there is from the south. Good luck Lowerth. I'm counting on you...

Farewell.

The Necromants.

The Necromants have set their camp on the other side of the river not that far from our post. My mission is simple - get there and get rid of the thread.

Kill the Necromants on the other side of the river (to jest quest requirement, Shadow?Uśmiech )

YOUR GLOSSARY/LOG/MISSION (nie za bardzo wiem do czego tu sie odwolujesz. poprostu informacje o nekromantach czy zadanie z nimi zwiazane? jak zadanie to mission) HAS BEEN UPDATED: NECROMANTS

H I N T : 
Move towards the door and press ESC button to enter or leave the building!

During the conversation with other NPC's you might get an option what to say back. Use UP & DOWN arrow buttons on your keyboard to select your answer. Press the RIGHT arrow button to confirm your choice.

The leaderboard/window (wybierz co najbardziej Ci odpowiada bo nie wiem za bardzo która to tabelka Język) will display all the necessary information of Lowerth such as a number of Healing Potions or his current level.

No to tyle. Sorry za opóznienie. Czekam na wiecej dialogów.
Reply }}}
Podziękowanie od:
#8
Jak możesz sprawdź to tłumaczenie: (Odnosi się do tekstu wyżej -> Teksty dla kolegi z FB )

Sir, please help us.

My name is Eric Mi`lord. I was attacked by the ogre. I`m still alive thanks only to the miracle, but during escape i lost my pouch. My lord, it was everything i got. I own only a little of that gold.

Where did ogre go?

I`m sorry, but i can`t help you. Goodbye.

I changed my mind. Where is the ogre?

Goodbye.

He attacked me on the brigde. Later, he probably went in the direction of forest. He hid behind the house on the other side.

Wait here for me, i`ll deal with the beast.

I have your pouch Eric. Here it is.

Thank you my lord. Take some gold, i don`t own enhything else.

There is no need to. Killing that ogre was pure pleasure. Stay well Eric.
"Zobaczmy. Nikt mnie nie widzi. Wszystko będzie ujawnione. Cała sala, szuka ciała"
Reply }}}
Podziękowanie od:
#9
Słowa z pogrubioną kulsywą różnią się od oryginału Twojego kolegi z FB:

Sir, help me please.

My name is Eric My lord. I was attacked by an ogre. I managed to escape, thank the Light, but it seems I have lost my sachet of gold. It was all I had left.

Where did ogre go?

I`m sorry, but i can`t help you. Good bye.

I changed my mind. Where is that ogre?

Good bye.

He ambushed me on that brigde there. He must have gone further in the forest behind the house on the other side of the river.

Wait here for me, I will deal with the beast.

I have your sachet, Eric. Here.

Thank you my lord. Please, take some gold, atleast I can repay you for your kindess.

There is no need. Killing that ogre was pure pleasure. Stay well, Eric.

Ogólnie zauważyłem, że wiele zdań Twój kolega z FB próbuje przetłumaczyć dosłownie co bardzo stylistycznie nie trzyma się kupy w języku angielskim. Czasami lepiej napisać zdanie troszkę inaczej ale przynajmniej trzymać się składni a i przekaże się to samo co by się chciało po polsku. Uśmiech
Reply }}}
Podziękowanie od:

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  




Users browsing this thread:
1 Guest(s)

Silnik forum - © MyBB - Styl forum - iAndrew, grafika - Kithraya, Midas, Bezifabr, Blizzard Entertainment
   
O NAS
Goblin Factory to założone w grudniu 2013 roku forum moderów Warcraft 3 wspólnym wysiłkiem dwóch osób - Scaraba, i WrathaAmona. Celem ich było stworzenie czegoś na wzór starego arcane.pl - miejsca, w którym osoby które wciąż tworzą coś do Warcrafta mogą się spotkać, porozmawiać, zaprezentować swoje dzieła, zapytać o rozwiązanie różnych problemów itd. 22 czerwca 2014 roku Goblin Factory został przeniesiony na nowy silnik, i nowy hosting, a obecnie jest już największym i najpopularniejszym polskim forum dotyczącym Warcrafta 3.